Zakupy online to codzienność milionów Europejczyków, ale czy wkrótce skończy się era tanich przesyłek spoza UE? W zeszłym roku na rynek Unii trafiło aż 4,6 miliarda paczek o niskiej wartości (do 150 euro), zwolnionych z opłat celnych. To 12 milionów przesyłek dziennie – dwa razy więcej niż w 2023 roku i trzy razy więcej niż w 2022.
Komisja Europejska dostrzega zagrożenia płynące z lawinowego wzrostu importu tanich przesyłek spoza Unii. Chodzi nie tylko o kwestie zdrowotne i środowiskowe, ale też o uczciwą konkurencję – europejskie firmy, zwłaszcza MŚP, działające zgodnie z przepisami, tracą na nierównych zasadach gry. Dlatego Komisja wprowadza strategię uregulowania e-handlu, której kluczowym elementem jest komunikat „Kompleksowy unijny zestaw narzędzi na rzecz bezpiecznego i zrównoważonego handlu elektronicznego”.
Reforma celna – co się zmieni?
Rosnąca liczba przesyłek z państw trzecich to ogromne wyzwanie dla organów celnych, bo już teraz e-handel stanowi ponad 97% wszystkich zgłoszeń celnych. Komisja apeluje o podjęcie działań w różnych aspektach dotyczących ceł i handlu, w tym w zakresie wzmożonych kontroli celnych, wzmocnienia ochrony konsumentów oraz dostosowania przepisów do dynamicznie rozwijających się rynków cyfrowych. Proponuje zniesienie zwolnienia celnego dla przesyłek o wartości do 150 euro oraz uproszczenie traktowania taryfowego takich przesyłek.
Jednym z kluczowych postulatów pakietu refom celnych jest zachęcenie współprawodawców do rozważenia dalszych środków, takich jak niedyskryminacyjna opłata manipulacyjna, którą ponosiłyby platformy handlowe i sprzedawcy detaliczni za produkty handlu elektronicznego przywożone do UE. Opłata ta miałaby pokryć rosnące koszty kontroli nad miliardami paczek i zapewnić, że importowane towary spełniają unijne normy. Nie podano jednak jeszcze konkretnych stawek ani szczegółów dotyczących sposobu egzekwowania tych opłat. Pewne jest natomiast, że dodatkowe wpływy z ceł mogą zasilić budżety państw członkowskich.

Ponieważ handel elektroniczny rozwija się dynamicznie, musimy zintensyfikować wysiłki, aby zapobiec wprowadzaniu na rynek UE produktów niezgodnych z wymogami oraz zapewnić uczciwą konkurencję zarówno podmiotom europejskim, jak i podmiotom z państw trzecich. Nasze organy celne są pierwszymi oczami na granicy, dlatego musimy wyposażyć je w odpowiednie instrumenty służące wzmocnieniu naszych zdolności w zakresie egzekwowania prawa, w ścisłej współpracy z innymi organami, które mają zasadnicze znaczenie dla kontroli towarów wprowadzanych na rynek UE.
— Maroš Šefčovič, komisarz do spraw handlu i bezpieczeństwa gospodarczego oraz stosunków międzyinstytucjonalnych i przejrzystości
Jak te zmiany wpłyną na konsumentów?
Podwyższenie kosztów zamówień z państw trzecich może być odczuwalne dla klientów popularnych platform e-commerce, takich jak AliExpress, Temu czy Shein. Wzrost cen towarów oraz możliwe opóźnienia wynikające z bardziej rygorystycznych kontroli celnych skłonią wielu konsumentów do zmiany swoich decyzji zakupowych.
Jednak nowa polityka ma także swoje plusy – europejskie firmy dostaną większą szansę na uczciwą konkurencję, a konsumenci zyskają pewność, że produkty, które kupują, spełniają normy jakości i bezpieczeństwa UE. Ostatecznie, zmiany mogą przyczynić się do zwiększenia transparentności rynku i promowania zakupów u lokalnych sprzedawców.
Kiedy możemy spodziewać się nowych regulacji?
Izba Gospodarki Elektronicznej wystąpiła 20 stycznia br. z wnioskiem o likwidację obecnego progu celnego 150 euro dla małych przesyłek. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe przepisy mogą wejść w życie już w 2026 roku.
Czy to oznacza koniec tanich paczek spoza UE? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – unijny rynek
e-commerce czekają duże zmiany.
Zapraszamy do kontaktu.
•+48 789 668 993 • biuro@financeexperts.pl
Zespół FEG
Źródła:





